9 kwietnia 2018, Wojciech Kulik

„Chcesz prywatności? Zapłać”, mówi Sheryl Sandberg z Facebooka

Kategoria: Ciekawostki Internet, Tematyka: Facebook Prywatność Na Topie

Sheryl Sandberg postawiła sprawę tak jasno, jak to tylko możliwe – potwierdziła, że jeżeli produkt jest za darmo, to produktem jest użytkownik. Można się jednak kłócić o to, czy wybrała na to najlepszy moment.

Mówi się, że jeżeli produkt jest za darmo, to produktem jest użytkownik. Do tej pory jednak niewiele było na tyle odważnych osób u władz firm oferujących takie produkty, które powiedziałyby o tym wprost. Zdaje się jednak, że w ramach kolejnego rozdziału niekończącej się opowieści o problemach Facebooka zrobiła to właśnie jego dyrektorka ds. operacyjnych, Sheryl Sandberg.

W wywiadzie dla NBC pani Sandberg stwierdziła, że użytkownicy powinni płacić za prywatność, która jest (w tym rozumowaniu) przywilejem. Dodała, że jeśli kiedykolwiek miałaby się pojawić w ustawieniach portalu opcja „nie chcę, aby moje dane były wykorzystane do tworzenia profilu reklamowego”, to byłaby to opcja płatna. Na razie jednak nie ma niczego takiego w planach.

Sheryl Sandberg zwróciła tym samym uwagę na fakt, który często pozostaje przemilczany. To, że z usługi można korzystać za darmo, nie oznacza, że jej autorzy czy właściciele mają pracować „charytatywnie”. Zatem także Facebook musi zarabiać, a najlepszym (to znaczy najprostszym i najskuteczniejszym) sposobem jest właśnie wyświetlanie spersonalizowanych reklam.

Wszystko to, co powiedziała Sandberg ma sens. Równocześnie jednak budzi kontrowersyjne – najpewniej właśnie dlatego, że wprost uświadamia użytkowników na temat tego, jak działają tego typu usługi, czyli że to ich dane są głównym produktem Facebooka. 

Wymaga jednak podkreślenia fakt, o którym wspomniała też Sandberg, mianowicie, że nie są sprzedawane konkretne informacje – dane osobowe nie są przekazywane reklamodawcom. Zarabianie na informacjach o użytkownikach polegać ma jedynie na zwiększeniu skuteczności reklam, co z kolei daje bezpośredni zysk obsługującemu je i dającemu przestrzeń na nie Facebookowi.

Bardziej niż o prywatność gra toczy się więc o jej poczucie. Facebook zapewnia, że prywatność użytkowników jest chroniona, pomimo że spersonalizowane reklamy mogą dawać inne wrażenie.

Źródło: Fortune, NBC News. Ilustracja: mohamed_hassan/Pixabay (CC0)

Komentarze

  • Niepiskoj, #

    "Sandberg stwierdziła, że użytkownicy powinni płacić za prywatność, która jest (w tym rozumowaniu) przywilejem"

    Może nie przywilejem ale trzeba sobie zdać wreszcie sprawę że w życiu nie ma nic za darmo.

  • BariGT, #

    Bzdura. FB mam bo uzywam go tylko do komunikacji jako ze ma go teraz kazdy, ale ani jedna informacja o mnie nie jest tam prawdziwa. Teraz idz handluj z tym :D

  • lataj, #

    Skoro uważasz że mimo lipnego profilu zgadzasz się żeby kopiowali twoje rozmowy, zdjęcia, flimiki i nie wiadomo co z tym robili to twoja sprawa. Rozumiem zbierać dane do tworzenia profilu reklamowego, ok na tym zarabiają, ale cała reszta to już przegięcie.

  • Satanski, #

    A co, jeśli któryś z Twoich znajomych powiązał swoje konto FB z kontaktami w telefonie, gdzie ma podane Twoje prawdziwe dane? Tu znajdą numer telefonu, tam adres email, potem powiążą to z adresem zamieszkania z jeszcze innego źródła i profil gotowy. Również nie podaję nigdzie prawdziwych danych, ale podejrzewam, że i tak niewiele to daje.

  • tuna007, #

    nie masz elementarnej wiedzy o co tu chodzi, twoj profil to jest pryszcz , chodzi o dane jakie zostawiasz za soba odwiedzajac miejsca na necie to ich interesuje
    ja uzywam przegladarki go go duck

    ktora nie zbiera danych i nie zostawia zadnych sladow

  • anarchist, #

    Bzdura...

    To tylko myśl mająca nakłonić ludzi do płacenia za wszystko i wyciągania od nich kasy.

  • plebann, #

    No, to potwierdził, że kupa śmierdzi.
    I co teraz?

  • Dragonik, #

    Jeśli prywatność jest chroniona to w żadnym wypadku nie ma możliwości spersonalizowanych reklam.

  • taki_jeden, #

    Co przez to rozumiesz? Bo jakoś nie rozumiem czemu miałoby się to wykluczać.

  • Szejku1111, #

    Nie znam się ale się wypowiem :D Reklamodawcy bazują na danych statystycznych a nie jednostkowych a to, że w jakiś sposób trafiasz do tej bazy danych to tylko i wyłacznie wynik Twojej aktywności w internecie. Zresztą, co za różnica, że reklamodawca wie, że lubisz Martyne Wojciechowską skoro wchodząc na jej fp i tak Cię może tam znaleźć?

  • benutzer, #

    Różnica jest taka, że statystyczny user wchodzący na ten profil będzie dostawał reklamy powiedzmy National Geografic czy Got Talent. Jak zaczniesz wchodzić na profil Cejrowskiego, to będą ci wciskać świece Caritasu, t-shirty redisbad czy Voice of Poland.

  • sabaru, #

    Czyli co jeżeli nie zapłacę im za ochronę moich danych to oni je przekażą innym czyli ukradną? Dobrze to rozumiem?

  • taki_jeden, #

    Źle rozumiesz. Jeszcze raz przeczytaj.

  • benutzer, #

    To czy podałeś prawdziwe informacje czy nie jest najmniej istotne. Nikt za to złamanego grosza nie zapłaci. Facebook śledzi jakie strony odwiedzasz, czym się interesujesz, jakie filmy oglądasz, jakie profile odwiedzasz, jakich masz znajomych, gdzie mieszkasz. Potem na podstawie twoich zachowań gdy będziesz szukał samochodu, mieszkania, restauracji, filmu, żony czy kochanki podrzuci ci takie a nie inne reklamy. Dzięki temu kupisz Pepsi a nie CocaCole lub dresy Diverse a nie garnitur Vistula.

    Powiedzmy, że lubisz sporty extreme, base jumping itp. Pomyśl sobie czy takie PZU nie chciałoby w przyszłości mieć takich informacje jak będziesz kupował OC? Czy twój wybór w jakiejkolwiek sprawie w przyszłości będzie świadomy? Czy dokonasz go tylko dlatego bo setki razy widziałeś taką a nie inną reklamę?

    Moim zdaniem bolesne jest nie to, że Facebook śledzi, ale że milionom Januszy nie przeszkadza, że są śledzeni i przez to pozbawieni prawa do racjonalnego podejmowania jakichkolwiek decyzji.

  • Skaza, #


    Chcesz prywatności na FB, to zapłać... Ale nawet po zapłaceniu nie masz absolutnie żadnej gwarancji, że nasza prywatność będzie respektowana.

  • sn00p, #

    Ja odkąd istnieje FB bardziej czuję przymus jego posiadania niż przyjemność. Mimo że mam nieprawdziwe dane na swoim kocie, niestety nie mogę się go pozbyć. Loguję się przez niego do wielu aplikacji jak Spotify, Alięxpress, DiFm Radio. Przeklęty FB! :) Jesteśmy na to g***o skazani :)

  • anzeh, #

    Serio skazani? Nie widziałem żadnego wyroku w tej sprawie. Konta na Facebooku nigdy nie posiadałem, pewnie dlatego że nie czuję przymusu jego posiadania.

  • Rhavir, #

    DOKŁADNIE !!!

    Też nie mam kont na społecznościowym "shicie" - ze znajomych mam mało - ALE - są prawdziwi i się z nimi spotykam w realu.

  • szpak333, #

    Ghostery nie boli, jest darmowy i choć na trochę nie da żeby taki FB, Google i im podobni widzieli nasze poczynania w sieci

  • chuck84, #

    Facebook i prywatność? Hahaha nawet jak zapłacisz to i tak będą sprzedawać wasze dane.

  • taki_jeden, #

    Ale rzecz w tym, że Facebook wcale nie musi sprzedawać danych o Tobie. Głównie z powodu tego, że tylko aktualne dane są w cenie, a one się szybko przedawniają. Facebook jest platformą, którą odwiedza dziennie miliony osób. Jest idealna do wyświetlania reklam. I Facebook nie musi nikomu udostępniać danych użytkowników. Wystarczy, że zapewni swojego klienta, że dzięki wiedzy o użytkownikach, jego banery będą się klikały o 200% więcej niż na innych platformach i tyle. Facebookowi powinno zależeć, żeby dopasować reklamę jak najlepiej. Dla większości podmiotów takie dane na temat milionów użytkowników byłyby bezużyteczne. Bez dobrej infrastruktury i różnych algorytmów analizujących te dane nie byłoby jak z nich skorzystać. Dlatego głównym zarobkiem Facebooka jest fakt, że mają dane i jeszcze mają je jak i czym przetwarzać i do tego jeszcze mają gdzie wyświetlać reklamy skierowane do konkretnych odbiorów. Czy taką pierwszą lepszą firmę obchodzi myślisz, jak się nazywa osoba, która kupiła u niego produkt? Nie, wystarczy, że kupiła i najlepiej, żeby jak najwięcej kupiło. A co to są za ludzie, po co im to wiedzieć.

  • wojtek_pl, #

    Najprościej nie mieć konta na FB. I/lub nie klikać wszędzie 'lajków', bo to jest monitorowane i dorzucane do statystyk. I sprzedawane.

  • aaadi, #

    TANSTAAFL, albo po Polsku "Nie ma darmowych obiadów" - zawsze podnosi się krzyk kiedy ktoś to próbuje ludziom uświadomić :-D

Dodaj komentarz

Dodawanie komentarzy tylko w wersji dla PC. Już wkrótce wersja mobilna.

Nie przegap