17 czerwca 2017, Wojciech Kulik

Superszybkie TGV bez maszynisty - już od 2023 roku

Kategoria: Ciekawostki

Nie tylko samochody mają jeździć same. Francuski przewoźnik kolejowy chce, by także TGV nie potrzebowały człowieka za sterami. Dlaczego?

Co może jeździć bez kierowcy, niech jeździ bez kierowcy. Ten motoryzacyjny trend jest coraz bardziej zauważalny w różnych sektorach. Najnowszy dowód pochodzi z Francji – tamtejszy przewoźnik kolejowy (SNCF) zapowiedział, że chce, by superszybkie pociągi TGV również były prowadzone przez „automat”.

Już w 2019 roku wystartować mają testy samokierujących się TGV, które osiągają prędkość 320 km/h. Wtedy jeszcze maszyniści będą znajdowali się na pokładzie, by reagować w razie jakichkolwiek problemów. Cztery lata później jednak oprogramowanie pociągu ma być na tyle zaawansowane, by bezpiecznie przewozić pasażerów bez jakiegokolwiek wsparcia ze strony człowieka (choć można się spodziewać, że przez pewien czas jednak ktoś nad tym wszystkim będzie czuwał).

Już dzisiaj w Paryżu działają całkowicie zautomatyzowane kolejne podziemne. W tunelach jednak rzadko występują nagłe sytuacje wymagające ludzkiej interwencji – nie ma bowiem kontaktu z drzewami, zwierzętami czy innymi uczestnikami ruchu.

Nowe, autonomiczne TGV będą wyposażone w czujniki, dzięki którym będą w stanie wykrywać przeszkody, dzięki czemu automatycznie rozpoczną hamowanie, by uniknąć (na przykład) zderzenia. Oprócz poprawy bezpieczeństwa zwiększona ma zostać również wydajność. SNCF wierzy, że po wprowadzeniu tych pociągów będzie można zwiększyć liczbę kursów nawet o 25 proc.

Źródło: The Verge, Engadget. Foto: bigbug21/Wikimedia (CC-BY-2.5)

Komentarze

  • r_e_s_e_t, #

    "Już dzisiaj w Paryżu działają całkowicie zautomatyzowane kolejne podziemne. "

    Od dobrych 8 lat, a nie już dzisiaj.

  • brusss, #

    W którym miejscu te stwierdzenia się wykluczają?

  • owatanka, #

    Wiesz no janusz poprawnego pisania co tam artykul wazne zeby komus blad wytknac.

    Pomysl nie jest zly pociag jedzie po torach nigdzie nie skreci tak jak samochod na ulicy a znaki i czujnika pozwalaja kontrolowac pociag tylko czy calkowita automatyzacja nie stanowi pewnego zagrozenia ze strony hakerow?

  • StartX_pl, #

    Ja podchodzę z dużą rezerwą do urządzeń sterowanych automatycznie, które mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo człowieka, bo głupie urządzenie zadziała wg z góry ustalonego algorytmu i w sytuacji, której nie przewidział twórca zostanie bezczynny, a człowiek nie.

    Druga kwestia to to, o czym zresztą już wielokrotnie pisałem, technika jest zawodna, a często mydlenie oczu ficzerami, aby ludzie nie mogli zdroworozsądkowo zauważyć minusów jest na porządku dziennym.

    Ot przykład motoryzacji, 20 lat temu auta, które miały być super bezpieczne i ekologiczne, dzięki podniesieniu norm nie są już ekologiczne, a w kwestii bezpieczeństwa kilkuletnie auta w porównaniu z nowymi często są używane jako argument, aby ludzi przekonać do zakupu nowego, coś co miało być bezpieczne, nagle łamie się na ścianie jak kartka papieru w porównaniu z nowym modelem.

  • chotnik2, #

    Autonomicznosc bez osoby nadzorujacej ma jeden problem - co zrobic, gdy automatyczny samochod czy pociag popelni blad i kogos zabije?
    Za kare zezlomowac go?
    Kto ma isc do wiezienia? Pociag? Programista? Zespol programistow? Szef firmy?
    Czy moze nikt i wtedy jest to w zasadzie ubicie przepisow o odpowiedzialnosci karnej za wypadki.

  • Snack3rS7PL, #

    Chyba nie wejdzie dopóki nie będzie w 99% bezpieczne.

  • Snack3rS7PL, #

    Ten 1% pozostanie zarezerwowany dla ryzyka ; )

  • Pepec9124, #

    Pozywasz producenta. W czym problem ?

  • chotnik2, #

    Pozywam o odszkodowanie, to wlasnie po to jest ubezpieczenie OC (jak nazwa wskazuje odpowiedzialnosc cywilna).
    A odpowiedzialnosc karna? Napisalem wyzej, kto ma isc do wiezienia?
    W Ameryce moze by i to tak zadzialalo, sad by zdecydowal kto ma isc, ale w naszym prawie (i w wiekszosci innych) idzie sprawca.
    Stad bez duzych zmian w prawie i odpowiedzialnosci, nie widze wprowadzenia zupelnie autonomicznych pojazdow.

  • rahl_r, #

    Czyli zgodnie z dzisiejszą retoryką, nieważne co i dlaczego się stało, ale koniecznie trzeba znaleźć winnego. Co za idiotyzm.
    Wypadki się zdarzają, są setki czynników wynikających z entropii nad którymi nigdy nie zapanujemy.

  • chotnik2, #

    Znow pierdu pierdu bez przemyslenia przykladowej sytuacji.
    Przykladowo pada deszcz, automagiczny samochod wjezdza w grupe ludzi przechodzacych na pasach. Mogl sie zatrzymac bez problemu, ale z analizy czarnej skrzynki wynika, ze ich nie widzial.
    To szukac winnego czy nie szukac? Czy firma wyplaca odszkodowanie i koniec sprawy, wiec wychodzi na to, ze za pieniadze mozna ludzi rozjezdzac.
    A jezeli szukac winnego to kogo? CEO tej firmy? Programista ktory zrobil blad?
    To wlasnie musi byc uregulowane prawnie, bo nie wiem jak ty, ale ja nie chcialbym byc programista czy nawet CEO w takiej firmie, gdzie w powodu bledu programistycznego ide do wiezienia za samochod.
    dlatego jak narazie wszystkie "autopiloty" wymagaja osoby nadzorujacej i watpie abu sie to szybko zmienilo.

  • zloteTEMATYbenchmarka, #

    Czas pokaze, my mozemy tylko spekulowac, autonomiczne samochody, autonomiczne pociagi, autonomiczne samoloty (boeing) Popieram nowinki technologiczne ale nie dokonca dopuszczam do siebie rozwiazanie gdzie nie ma chociazby nazdorujacej osoby ludzkiej.

  • mgkiler, #

    automatycznej pralki nikt nie nadzoruje przecież.

  • Himoto, #

    Tylko że ciężko by ta cię zabiła, co najwyżej spowoduję zwarcie i wywali bezpiecznik, albo zaleje łazienkę/pralnię/mieszkanie. Nawet Japończycy zrezygnowali z pomysłu wprowadzenia w kolei miejskiej całkowitego zautomatyzowania, właśnie z powodu nagłych nie przewidzianych wypadków. W Polsce jest jeszcze śmieszniej, tu nawet nie idzie zrealizować normalnej kolei powyżej 200KM/h bo projekt na który wydano grube miliony został utopiony w kiblu przez ministra z Gdańska "bo omija Gdańsk". Projekt zakładał szybką kolei nawet do 300km/h która miała połączyć Warszawę z Wrocławiem i Poznaniem.

  • Kropeczka, #

    mgkiler
    0 2017-06-17 22:09
    automatycznej pralki nikt nie nadzoruje przecież.
    ................................................................................

    Gdybyś kiedykolwiek robił pranie samodzielnie, a nie mama (oczywiście przy użyciu pralki automatycznej) to wiedziałbyś iż nigdy się nie zostawia jej bez nadzoru....

    Owszem nikt nie siedzi non-stop przy pralce. Ale od czasu do czasu się zagląda i patrzy czy wszystko OK....

    Zalania mieszkań/domów przez pralkę która się zbuntowała idą zapewne w grube tysiące w skali kraju...

    A to tylko szkody materialne, bez utraty życia ludzkiego....

  • Stashqo, #

    Mimo automatyzacji kolei, metra, samochodów czy nawet samolotów jeszcze przez długi czas zatrudniana będzie osoba, która będzie miała za zadanie siedzieć w kabinie i to nadzorować. Nie dlatego, że jest ona tam koniecznie potrzebna, a dlatego, że ludzie będą bali się autonomicznymi środkami transportu podróżować. Bariera psychologiczna jest tu na tyle silna, że jeszcze przez wiele lat przewoźnikom opłacało się będzie płacić komuś żeby tylko siedział i sprawiał wrażenie, że ma wszystko pod kontrolą. Potem wszystkich nas zastąpią już maszyny i nikt nie będzie nigdzie podróżował bo nie będzie na to pieniędzy, problem solved :)

  • chotnik2, #

    Obecnie jest potrzebna dla spelnienia wymogow prawnych w niektorych karajach (np. Niemcy)

Dodaj komentarz

Dodawanie komentarzy tylko w wersji dla PC. Już wkrótce wersja mobilna.

Nie przegap